Kilka słów o zmarłej
Twoje wspomnienie o zmarłej

Napisał/a: Wnuczka Magda
Z perspektywy wnuczki, myślę że razem z siostrą możemy jednogłośnie stwierdzić, że trafiła nam się Babcia idealna.
Babcia Hela nigdy niczego nam nie odmawiała, a raczej rozpieszczała nas do granic możliwości. Rodzice bardzo często opowiadali mi, że będąc kilkuletnią dziewczynką, w sytuacjach kiedy odmawiali mi nowej zabawki czy kolejnego czekoladowego batonika, ja bardzo stanowczym tonem żądałam, aby zaprowadzili mnie do Babci Heli.
Kilka lat później odwiedzałam ją już nie w celach „biznesowych”, ale po to, aby po prostu spędzić z Nią czas i posłuchać opowieści o pracy w Urzędzie Wojewódzkim, życiu w czasie wojny i okupacji oraz młodych latach mojego Taty.
Babcię zapamiętam jako osobę bardzo ciepłą, życzliwą, a jednocześnie silną i niezależną. Nie zapomnę też niezliczonych ilości tortów z cukierni „Niedżwiadek”, do których jedynym właściwym dodatkiem była lampka szampana.
Jedna z ostatnich rozmów, jakie miałysmy okazję przeprowadzić odbyła się w dniu mojego ślubu, pół roku temu. Pamiętam, że babcia była bardzo zadowolona i dumna z siebie, bo wypiła na moim weselu kieliszek wódki. Razem z mom mężem byliśmy bardzo szczęśliwi, że Babcia mogła być z nami w tak ważnym dniu.
Przed moim powrotem do Australii pożegnałyśmy się tradycyjnie słowami „Do zobaczenia następnym razem” i na pewno żadna z nas nie przypuszczała, że taka okazja już się nie nadarzy.
Mimo, że dziś musimy pogodzić się z faktem, że już nigdy nie zasiądzieny z Babcią Helą przy jednym stole, nie jestem w stanie pożegnać jej po raz ostatni. Ponieważ Babcia na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach, w naszych myślach i w naszych sercach.
Dlatego jedynym słusznym pożegnaniem mogą być tylko słowa: „Babciu, do zobaczenia następnym razem”.

Dodał/a:

Dodał/a:

Dodał/a:

